Vladislaus U. B. R. Friderico cardinali.
Illme ac rme domine,
germane noster charissime! Acerbissima nova nobis hac die allata sunt, quae
retulerunt sermum principem dnum Johannem
Albertum
Poloniae regem,
fratrem utriusque nostrum charissimum, his diebus in Prussia vitam
cum morte commutasse; cuius quidem obitum nos cum ill
mo principe dno
Sigismundo duce, dilectissimo fratre nostro, certe
moestissimo corde audivimus, continueque deplorare non desistimus. Verum cum
hoc fatum nemo evitare possit, ad hocque nati et generati simus, ut
aliquando moriamur et corrumpamur, voluntati divinae parendum censuimus et
hunc casum suae divinae maiestati commendavimus. Sed quoniam certum habemus,
quod sma domina genitrix nostra charissima
nimium se ob Fraternae illius Mtis mortem
extenuabit, rogamus itaque D. V. Illmam ac Rmam, velit eam nomine nostro consolari et
firmare, ut tanto suo dolori penitus non succumbat, ne vel ipsam, quam Deus
in singularem nostram consolationem conservat, in tanto suo moerore deficere
contingat.
Restat charissime frater, ut posteaquam Deo sic placitum est, quod praefatus
sermus frater noster ex hac vita emigraverit, ut
de statu illius regni Poloniae et
partium sibi subiectarum maturius provideatur. Hoc autem nulla re commodius,
facilius et profectuosius fieri iudicio nostro poterit, quam si ipse illmus princeps Sigismundus dux
in regem eligeretur. Rogamus itaque D. V. Illmam
et Rmam, quo meliori modo res illius Regni
perpetuo dirigantur et status illius Regni in bona pace et quiete sine
aliquo ulteriori motu et turbatione maneat, agat et provideat omni conatu,
ut praedictus illmus d.
Sigismundus, frater noster, in regem illius Regni eligatur. Cuius
rei quamvis plures existant causae et rationes, illi Regno et omnibus nobis
valde utiles et honorificae, quas pro nunc ob prolixitatem perscribere
supersedemus, tamen hanc viam precipuam eidem D. V. Illmae et Rmae
significandam duximus, quod quia idem illmus d.
Sigismundus dux, frater noster, per haec tempora quo hic apud nos
egit, incredibilem sibi favorem et amorem tam hic in Hungaria quam in Bohemia
comparavit et reconciliavit, mirumque in modum ab omnibus ob singulares suas
virtutes diligitur. Si igitur ipse in regem eligetur, procul dubio omnia
ista regna in omnibus illius Regni et omnium vestrorum necessitatibus
libentissime semper subvenirent et ubique res suas promoverent, nec secus hi
domini, presertim
Hungari tenerent, ac si aliquis ex hoc regno in regem illius
Regni fuisset electus, perpetuoque illi Regno afficerentur, et quodam modo
viderentur ista regna omnia esse unita, quod cederet in maximum illius Regni
emolumentum et utilitatem; quod tamen minime sequeretur, si illmus d. Alexander m. dux Lithuaniae,
frater noster, eligeretur, qui ipsis omnino est incognitus. Quapropter
eandem D. V. I. tanquam fratrem nostrum charissimum rogamus, velit pro
communi utilitate illius Regni apud dominos illos regnicolas, quibus
similiter scripsimus, efficere et laborare, ut ipse d.
Sigismundus dux in regem illius Regni eligatur. Nos enim,
testamur Deum, etiam alterius
fratris accessionem et honoris augmentum semper cupimus, sed propter Regni
illius utilitatem, ut praemissum est, longe utilius nobis videtur, ut ipse
Sigismundus potius quam alius eligatur. Dignetur igitur D. V. Rma atque Ima in ea
ipsa re omnem facere diligentiam, et qualitercunque animos illorum ad id
dispositos persenserit, quidve etiam in ea re cum materna Mte faciendum censuerit, nobis festinantissime
dies et noctes significare velit. Quam Deus Optimus Maximus diu felicem et
incolumem conservare dignetur. Datum Budae,
Władysław, król Węgier i Czech, do kardynała Fryderyka.
Najjaśniejszy i najprzewielebniejszy panie, nasz najdroższy rodzony bracie! Najboleśniejsze wieści przyniesiono nam tego dnia, donosząc, że najjaśniejszy książę pan Jan Olbracht, król Polski, nasz obopólnie najdroższy brat, w tych dniach w Prusach zamienił życie na śmierć; o jego odejściu usłyszeliśmy wraz z najjaśniejszym księciem panem Zygmuntem, naszym najukochańszym bratem, z zaiste najsmutniejszym sercem i nie przestajemy go nieustannie opłakiwać. Lecz ponieważ nikt nie może uniknąć tego losu, a po to zostaliśmy zrodzeni i stworzeni, abyśmy kiedyś umarli i obrócili się w proch, uznaliśmy, że należy podporządkować się woli Bożej i ten przypadek poleciliśmy Jego Boskiemu Majestatowi. Ale ponieważ jesteśmy pewni, że najjaśniejsza pani, nasza najdroższa matka, zbytnio się wyniszczy z powodu śmierci Jego Królewskiej Mości, naszego brata, prosimy zatem Waszą Najjaśniejszą i Najprzewielebniejszą Dostojność, aby zechciał ją w naszym imieniu pocieszać i umacniać, by nie uległa całkowicie tak wielkiemu bólowi, aby i ona, którą Bóg zachowuje ku naszej szczególnej pociesze, nie odeszła w tak wielkim smutku.
Pozostaje, najdroższy bracie, skoro tak spodobało się Bogu, że wspomniany najjaśniejszy nasz brat odszedł z tego życia, aby dojrzalej zadbać o stan owego Królestwa Polskiego i ziem mu podległych. A to, naszym zdaniem, nie może się dokonać w żaden sposób dogodniej, łatwiej i z większym pożytkiem, jak tylko wtedy, gdyby sam najjaśniejszy książę Zygmunt został wybrany na króla. Prosimy zatem Waszą Najjaśniejszą i Najprzewielebniejszą Dostojność, aby w celu jak najlepszego i trwałego pokierowania sprawami owego Królestwa oraz utrzymania jego stanu w dobrym pokoju i spokoju, bez żadnych dalszych niepokojów i zamieszek, działał i wszelkimi siłami zabiegał o to, by wspomniany najjaśniejszy pan Zygmunt, nasz brat, został wybrany na króla owego Królestwa. Chociaż istnieje wiele przyczyn i powodów tego, bardzo pożytecznych i zaszczytnych dla owego Królestwa i dla nas wszystkich, których opisywanie na razie pomijamy ze względu na ich obszerność, to jednak uznaliśmy za stosowne wskazać Waszej Najjaśniejszej i Najprzewielebniejszej Dostojności tę główną drogę, ponieważ tenże najjaśniejszy książę pan Zygmunt, nasz brat, w czasie gdy przebywał tu u nas, zjednał sobie i zyskał niewiarygodną przychylność i miłość zarówno tu na Węgrzech, jak i w Czechach, i w niezwykły sposób jest przez wszystkich miłowany ze względu na swoje wyjątkowe cnoty. Jeśli więc on sam zostanie wybrany na króla, bez wątpienia wszystkie te królestwa zawsze najchętniej przychodziłyby z pomocą we wszystkich potrzebach owego Królestwa i was wszystkich, i wszędzie popierałyby jego sprawy, a tutejsi panowie, zwłaszcza Węgrzy, nie traktowaliby tego inaczej, jak gdyby ktoś z tego królestwa został wybrany na króla owego Królestwa, i na zawsze byliby do owego Królestwa przywiązani, i w pewien sposób wydawałoby się, że wszystkie te królestwa są zjednoczone, co przyniosłoby owemu Królestwu największą korzyść i pożytek; co jednak w żadnym razie nie nastąpiłoby, gdyby wybrany został najjaśniejszy pan Aleksander, wielki książę Litwy, nasz brat, który jest im całkowicie nieznany. Dlatego prosimy Waszą Najjaśniejszą Dostojność, jako naszego najdroższego brata, aby dla wspólnego pożytku owego Królestwa zechciał działać i pracować wśród tamtejszych panów obywateli, do których podobnie napisaliśmy, aby to właśnie książę pan Zygmunt został wybrany na króla owego Królestwa. My bowiem, bierzemy Boga na świadka, zawsze pragniemy wyniesienia i wzrostu zaszczytów także drugiego brata, ale ze względu na pożytek owego Królestwa, jak powiedziano wyżej, wydaje nam się o wiele korzystniejsze, aby to sam Zygmunt, a nie kto inny, został wybrany. Niech więc Wasza Najprzewielebniejsza i Najjaśniejsza Dostojność raczy dołożyć w tej sprawie wszelkich starań, i jakkolwiek dostrzeże ich umysły do tego usposobione, lub co uzna za stosowne uczynić w tej sprawie wraz z Jej Królewską Mością matką, niech zechce nam jak najśpieszniej, dniem i nocą, dać znać. Niech Bóg Najlepszy i Największy raczy zachować Cię długo w szczęściu i zdrowiu. Dano w Budzie, drugiego dnia święta Nawiedzenia Najświętszej i Najchwalebniejszej Maryi Panny, w roku Pańskim tysiąc pięćset pierwszym, naszych rządów na Węgrzech itd. roku jedenastym, w Czechach zaś trzydziestym pierwszym.