Acta Alexandri Regis Poloniae

Osoby Miejsca (Kliknij na słowo lub czerwony przypis)
← Strona główna

Nr. 7.

B. m. d. r. (W Prusiech na pocz. lipca 1501) .

Fryderyk do Aleksandra: przeprasza go za spóźnione doniesienie o śmierci króla i zapewnia ogólnikowo o swojej przychylności.

Źródło: Dwie kopje z Tomic. 1. P. 131 i 2. R. 119—120. — 3. T. N. 24, 403—4 ex R. Reg. Gołębiowski III 452 ex 3.

Tekst oryginalny (Łacina)

Fridericus cardinalis Alexandro M. D. L.

Illustrissime princeps et domine frater noster charissime ac honorande. Nihil hucusque scripsimus V. I. Frti de morte sermi olim regis ac domini et germani nostri charissimi. Quod imprimis effecit hic noster acerbus et luctuosus casus, qui nos in continuo moerore detinuit ac detinet, deinde tardiusculi fuimus, quia ipsi quoquemet vix triduo post obitum eiusdem sermi domini et germani nostri eam calamitatem rescivimus. Nam ii, qui in tutela et ministerio ipsius fuerant, ne de aegritudine quidem nobis aliquid significaverant. Accessit ad hoc, quod, ut fieri solet in tali perturbatione, subito coacti fuimus, ad vocationem dominorum in Prussia existentium, ad has partes accurrere, pacandae et componendae huius gentis et regionis causa; et in hoc loco adhuc sumus, per curas et continuos labores Reipublicae servientes. Atque ideo V. I. Fr tas hanc nostram brevem cunctationem debet habere excusatam et rogamus illam, ut habeat.

Ceterum etsi a pueritia et a prima pene infantia animus noster et fraternus amor cognitissimus est V. I. Frti, ita ut omnino superfluum esse videatur aliquid de nobis polliceri, tamen significamus eidem illud ipsum, quod iamdiu cognovit et experta est V. I. Frtas: nos pro nostra erga eandem benivolentia omnia, quae eius causa facere possemus, et antea fecisse et semper facturos. Quae valeat feliciter et nos diligat ut consuevit et habeat commendatos. Datum...[page_6-1]

Tłumaczenie (Polski)*

Fryderyk, kardynał, do Aleksandra, Wielkiego Księcia Litewskiego.

Najjaśniejszy książę i panie, nasz najdroższy i czcigodny bracie. Nic dotychczas nie napisaliśmy Waszej Najjaśniejszej Braterskiej Miłości o śmierci najjaśniejszego niegdyś króla i pana, naszego najdroższego rodzonego brata. Sprawiło to przede wszystkim to nasze gorzkie i bolesne nieszczęście, które trzymało i trzyma nas w nieustannym smutku, a ponadto byliśmy nieco spóźnieni, ponieważ my sami zaledwie w trzy dni po śmierci tegoż najjaśniejszego pana i naszego rodzonego brata dowiedzieliśmy się o tej tragedii. Ci bowiem, którzy sprawowali nad nim opiekę i służbę, nie dali nam znać nawet o jego chorobie. Doszło do tego, że, jak to zwykle bywa w takim zamieszaniu, zostaliśmy nagle zmuszeni, na wezwanie panów przebywających w Prusach, pośpieszyć w te strony w celu uspokojenia i uporządkowania tego ludu i regionu; i w tym miejscu nadal przebywamy, służąc Rzeczypospolitej poprzez troski i ciągłe trudy. I dlatego Wasza Najjaśniejsza Braterska Miłość powinna wybaczyć nam tę krótką zwłokę, i prosimy, aby wybaczyła.

Poza tym, chociaż od chłopięctwa i niemal od wczesnego dzieciństwa nasze usposobienie i braterska miłość są doskonale znane Waszej Najjaśniejszej Braterskiej Miłości, tak że wydaje się całkowicie zbyteczne cokolwiek z naszej strony obiecywać, to jednak oznajmiamy jej to samo, co Wasza Najjaśniejsza Braterska Miłość już dawno poznała i doświadczyła: że my, z racji naszej życzliwości wobec niej, wszystko, co moglibyśmy uczynić dla jej sprawy, czyniliśmy wcześniej i zawsze będziemy czynić. Obyś cieszył się dobrym zdrowiem i darzył nas miłością, jak to masz w zwyczaju, i miał nas w swojej opiece. Dano...