Układy posłów kardynała Fryderyka, Mikołaja, biskupa chełmińskiego i Andrzeja z Szamotuł, wojewody kaliskiego z w. mistrzem. W. mistrz usuwa się od zaprzysiężenia na ich ręce, że niczego nie przedsięweźmie przeciwko Królestwu, jednakże składa takie zapewnienie i oświadcza, że będzie gorliwie pilnował porządku na pograniczu.
Źródło: Kopja współcz. urzędowa w Archiwum państw. w Królewcu: Ordensbriefarchiv, Registrant: Botschaft.
Responsum datum episcopo Culmensi et d. Andree Zanthor
oratoribus R. D. cardinalis[page_7-1]
Que hodie, reverendissime in Christo pater, nobilis ac magnifice domine,
nomine revmi et illmi
principis et domini, dni Friderici
s. Romanae ecclesiae cardinalis, locumtenentis regni Poloniae etc.,
exposuistis, repetere obmitto; partimque in recenti memoria scriptisque
edita habentur, partimque supra vires meas esse video singula suo ordine et
elegantia, qua dicta sunt, renovare. Summa tamen rei principalis, cuius
gratia D. V. missae sunt, in duos articulos distributa fuit, quorum unus
continebat rmum et illmum
d. cardinalem cum Regni consiliariis ex certis causis per D. Vas expressis cupere ad plenum edoceri, qualem se
ill. dominus magister generalis gesturus sit erga Regnum. Ad quem illtas sua in hanc sentenciam respondere iussit: se
nihil dubitare rmo et ill. domino cardinali
notos esse tractatus, quos ill. d. magister cum R. M
te semper felicis memoriae, dum in humanis ageret, per oratores
utrinque habuit, quid legati exposuerint, quae responsa data sint, quid
etiam novissime oratores S. Dnis in Marienburg
rmo et ill. d. cardinali exposuerint[page_7-3] Rm Dem
suam meminisse — ex quibus omnibus ill. d. magister confidit, rmum et ill. dominum cardinalem clare perspicere
manifestas causas morae et declinationis praestandi iuramenti, quodque
animus ill. suae dnis nunquam is fuit, qui
quicquam hostile aut in detrimentum regni
Poloniae moliretur, sed semper R. Mti
reverendissimoque d. cardinali unacum sermis
illustrissimisque fratribus suis, in quorum fidem causas suas reposuit,
amicissimus deditissimusque fuerit, ut facile animi sui declaratio rumori
vulgi, si quis est, de animorum
vacillatione praeferri possit. Qui rumor an ex professis ordinis procedat,
ill. s. d. nescit, et plane, omnibus qui assunt se excusantibus, suspicari
vix potest — hoc scit, nemini se unquam tale aliquod suspicandi
proferendique occasionem dedisse, et ut plane ill. s. d. quod petitur
exponat, dicit quod nunquam fuit neque hodie sit de mente ill. s. dnis quicquam contra Regnum ipsum moliri, idemque
sibi ill. s. d. de ipso Regno persuadet.
Pars altera querelas habebat, quomodo subditi ill. s. d
nis mutatis formis incursiones furtivas in terras Regno subiectas
faciant, licentiam latrocinandi ex impunitate usurpantes. De qua re ill. s.
d. non parum miratur, quum patet eos qui haec queruntur non posse ignorare,
qua diligentia ill. s. d. in conprimendis huiusmodi latrociniis usa sit,
quot publica edicta ad omnes praeceptores, praefectos, officiales, civitates
et generaliter subditos eius rei causa fecerit et ad inquirendum
persequendumque eos, quocunque diverterent, praeceperit, quotiens etiam in
publicis dietis et congregationibus tam nobilium quam civitatum mentem suam
in hac re declaraverit. Sed nec occultum esse potest, qua severitate in
deprehensos animadverterit, tot iam publice capite truncatis; quae
diligentia severitasque si ex altera quoque parte fieret, nihil dubitat ill.
s. d., quin brevi huiuscemodi latrocinia comprimi possent. Nec vero soli (ut
audivit) hi, qui in regiis terris morantur, rebus suis spoliati sunt, sed et
ill. d. sae subditi non semel sed saepius ab
huiusmodi hominibus gravia se damna passos queruntur. Utcunque sit, ill. d.
sua pollicetur se omnem diligentiam, uti hucusque sedulo fecit, adhibituram,
quo terrae istae ab huiusmodi latronibus purgatae pacate quieteque habitari
possint.
Super[page_8-a] occulta
relatione responsum est: non magnam esse, principemque deliberaturum et
postquam deliberaverit, mentem suam rmo d.
cardinali expositurum, scilicet per litteras vel nuntium idque, ut sperat,
ante electionem novi regis.
Super quo rursus replicatur, quod magister scire deberet, quod vellent eligere regem divitem et potentem, qui posset non solum conservare iura Regni, sed etiam ampliare et qui futurus esset vicinior domino magistro et ducatui Saxoniae [page_8-1]. Et eis videretur utile, quod magister statim eis duobus praestaret iuramentum. quod nihil vellet attemptare contra Regnum, quod tunc vellent ea exponere, de quibus alias tacere oporteret.
Magister generalis dissimulavit se....[page_8-b] nec respondit aliud, quam quod vellet deliberare.
Odpowiedź udzielona biskupowi chełmińskiemu i panu Andrzejowi z Szamotuł, posłom przewielebnego pana kardynała, w niedzielę św. Brykcjusza, to jest 11 lipca 1501 roku.
To, co dzisiaj, najprzewielebniejszy w Chrystusie ojcze oraz szlachetny i wielmożny panie, wyłożyliście w imieniu najprzewielebniejszego i najjaśniejszego księcia i pana, pana Fryderyka, kardynała Świętego Kościoła Rzymskiego, namiestnika Królestwa Polskiego itd., pomijam powtarzać; częściowo bowiem zachowuje się to w świeżej pamięci i w wydanych pismach, a częściowo widzę, że przekracza to moje siły, aby odtworzyć poszczególne rzeczy w ich porządku i z elegancją, z jaką zostały wypowiedziane. Jednakże istota głównej sprawy, dla której Wasze Dostojności zostały przysłane, została podzielona na dwa artykuły, z których jeden zawierał to, że najprzewielebniejszy i najjaśniejszy pan kardynał wraz z doradcami Królestwa, z pewnych przyczyn wyrażonych przez Wasze Dostojności, pragnie zostać w pełni poinformowany, jak najjaśniejszy pan wielki mistrz zamierza postępować wobec Królestwa. Na co jego jasność kazał odpowiedzieć w takim oto sensie: że nie wątpi, iż najprzewielebniejszemu i najjaśniejszemu panu kardynałowi znane są rokowania, jakie najjaśniejszy pan mistrz prowadził przez obustronnych posłów z Jego Królewską Mością zawsze szczęśliwej pamięci, gdy ten jeszcze żył, co posłowie wyłożyli, jakie odpowiedzi zostały udzielone, a także co całkiem niedawno posłowie Jego Świątobliwości wyłożyli w Malborku najprzewielebniejszemu i najjaśniejszemu panu kardynałowi, o czym Jego Przewielebna Dostojność pamięta — z tego wszystkiego najjaśniejszy pan mistrz ufa, że najprzewielebniejszy i najjaśniejszy pan kardynał jasno dostrzega oczywiste przyczyny zwłoki i uchylania się od złożenia przysięgi, i że zamiarem jego jasności nigdy nie było knucie czegokolwiek wrogiego lub ze szkodą dla Królestwa Polskiego, lecz zawsze był on najbardziej przyjazny i oddany Jego Królewskiej Mości oraz najprzewielebniejszemu panu kardynałowi wraz z jego najjaśniejszymi i znakomitymi braćmi, w których wierności pokładał swoje sprawy, tak że łatwo można przedłożyć tę deklarację jego intencji nad plotki pospólstwa, jeśli takie istnieją, o chwiejności nastrojów. Czy ta plotka pochodzi od profesów zakonu, jego jasność nie wie, i szczerze mówiąc, skoro wszyscy obecni się usprawiedliwiają, z trudem może to podejrzewać — wie tylko to, że nigdy nikomu nie dał okazji do takich podejrzeń i ich rozgłaszania, a żeby jasno wyłożyć to, o co się prosi, jego jasność mówi, że nigdy nie było ani dzisiaj nie jest w jego zamiarze knuć czegokolwiek przeciwko samemu Królestwu, i tego samego jego jasność jest przekonany ze strony samego Królestwa.
Druga część zawierała skargi, w jaki sposób poddani jego jasności, pod różnymi postaciami, dokonują potajemnych najazdów na ziemie podległe Królestwu, uzurpując sobie swobodę uprawiania zbójnictwa z powodu bezkarności. Z tego powodu jego jasność niemało się dziwi, skoro jest oczywiste, że ci, którzy się na to skarżą, nie mogą ignorować, jakiej pilności jego jasność użył w tłumieniu tego rodzaju zbójnictwa, ile publicznych edyktów wydał z tego powodu do wszystkich komturów, prefektów, urzędników, miast i ogólnie poddanych, i nakazał ścigać ich i poszukiwać, dokądkolwiek by się udali, i jak często na publicznych sejmikach i zgromadzeniach zarówno szlachty, jak i miast, deklarował swoje stanowisko w tej sprawie. Nie może też być tajemnicą, z jaką surowością karał schwytanych, skoro tak wielu już publicznie ścięto; gdyby taka pilność i surowość była stosowana także z drugiej strony, jego jasność nie wątpi, że wkrótce tego rodzaju zbójnictwo mogłoby zostać stłumione. I nie tylko ci (jak słyszał), którzy mieszkają na ziemiach królewskich, zostali obrabowani ze swego mienia, ale także poddani jego jasności nie raz, lecz częściej skarżą się, że ponieśli poważne szkody od tego rodzaju ludzi. Jakkolwiek by było, jego jasność obiecuje, że dołoży wszelkiej staranności, jak to dotychczas gorliwie czynił, aby te ziemie, oczyszczone z tego rodzaju zbójców, mogły być zamieszkiwane w pokoju i spokoju.
Odnośnie tajnej relacji odpowiedziano: że nie jest ona wielka, i że książę się naradzi, a po naradzie przedstawi swoje stanowisko najprzewielebniejszemu panu kardynałowi, mianowicie przez list lub posłańca, i to, jak ma nadzieję, przed wyborem nowego króla.
Na co z kolei zreplikowano, że mistrz powinien wiedzieć, iż chcą wybrać króla bogatego i potężnego, który mógłby nie tylko zachować prawa Królestwa, ale także je rozszerzyć, i który byłby bliższym sąsiadem pana mistrza i księstwa Saksonii. I wydawałoby im się pożyteczne, aby mistrz natychmiast złożył im obu przysięgę, że nie będzie chciał podejmować niczego przeciwko Królestwu, a wtedy zechcieliby wyłożyć to, o czym w przeciwnym razie należałoby milczeć.
Wielki mistrz udał, że... i nie odpowiedział nic innego, jak tylko to, że chce się naradzić.